niedziela, 6 października 2013

Wianek

 Lubie ta feerię barw, wielbiam szelest liści pod butami, a dzisiaj z porannego spaceru przytargałam wielki bukiet liści . Co z tego uplotłam ???? wianek :)




 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 









 

niedziela, 15 września 2013

Idzie jesień

I do mnie zawitała jesień. W kuchni dumnie stoją wrzosy.....
                                                      

Kocham te rosliny:)


W Szkocji, gdzie pokrywa on powierzchnię regionu na skalę niespotykaną nigdzie indziej i może osiągnąć wysokość dorosłego człowieka, odpowiada mu zarówno klimat, jak i gleba, na której niewiele poza wrzosem może urosnąć. Surowe szkockie warunki sprawiły, że wrzos stał się tam surowcem wielce pożądanym. Wrzosem pokrywano chaty (które, co ciekawe, budowano z torfu, gliny i... wrzosu), wypychano materace, a także zamiatano podłogę miotłą zrobioną z wrzosowych pędów (pamiętajmy, że łacińska nazwa wrzosu pochodzi od greckiego kalluno – „czyszczę”, „zamiatam”, ale także „upiększam”). Wrzos stał się też ważnym składnikiem wielu produktów spożywczych i leczniczych: miodu, naparu z wrzosu czy piwa. Do dziś w Szkocji produkuje się napój o nazwie: fraoch, który bazuje na dawnych recepturach piwa wrzosowego. Jego nazwa oznacza w języku gaelic „wrzos”. Poza tym wrzos był głównym źródłem pokarmu dla owiec, używano go również do farbowania wełny. Wykorzystywano go także podczas… obrzędów magicznych do zaklinania pożytecznych duchów, a także do rytuału magicznego wywoływania deszczu.  (źródło : http://www.swiat-zdrowia.pl/artykul/wrzos-symbol-odchodzacego-lata  )



 
 
 





niedziela, 28 lipca 2013

Frezjowo...


Po długim milczenu wracam znów do bogowania. Remont opanowany, kartony przeprowadzkowe rozpakiwane, więc wracam do tworzenia... :)



Sobota upłynęła pod znakiem róży i frezji.... białej frezji, której bałam sie strasznie. Noc przed robieniem bukietu miałam koszmary ze frezje mi sie łamią pod palcami, że pozostają puste , zielone grzebienie, że naruszone platki zmieniają kolor na brazowy, że butonierka włożona do lodówki watowieje od niskiej temperatury.  Nic takiego sie nie zdarzylo. Wyszło.....


A jak wyszło ? A tak :)
 
 



Bukiet śubny, który czarował zapachem,


wpinka, mieniąca się kryształami


i cos dla Pana Młodego
 
 
 
Ogłaszam, że kocham frezje


piątek, 23 listopada 2012

Dama z ...... kotem

Kolejne zamówienie!!!!! Znajomi  rozkochali się w postarzanych notatnikach. Dzisiaj na tapetę biorę notatnik dla dziewczyny, która uwielbia koty. Na notatniku znalazła się i diewczyna i kot. Notatnik już ma nowy dom

A teraz tworzy się kolejny notatnik :)


sobota, 17 listopada 2012

Notatnik

Wczoraj  późnym wieczorem stworzyłam śliczny notatnik z postarzanych kartek. Efekt sepii uzyskałam namaczając zadrukowane kartki  kawą rozpuszczalną. 



Motylki  zrobiłam stosując opdstawy origami.a na włosy laleczki zarzuciłam małą ilośc brokatu.  Sukieneczka też została przeze mnie maźnięta różem
.

Dodałam dwie pudrowo-różowe różyczki

Przykleiłam wstążeczkę i małego dżecika, który kiedys odpadł z paska spodni :D 


I powstało lekko lakierowane cudo




Malinowy Amorek


Po oględzinach Konika morskiego spłynęło do mnie zamówienie na mainowego Amorka. Poczatkowo mial być obrzydliwie romantyczny w swoim różowym wydaniu, ale kiedy zobaczyłam malinowe paciorki nie wahalam się ani chwili. i tak powstała  kolejna sznurkowo-rzemykowa bransoletka, która już znalazla nowego właściciela.


czwartek, 15 listopada 2012

Konik morski


Dzisiaj sprzatając pudelko z moimi szpargałami znalazłam siedem niebieskich koralików. Dodałam kilka elementów. Ponieważ nie posiadałam zapięcia, bransoletkę zrobiłam troszkę wiekszą żeby lekko wkladac ja na rękę.